Kasia to modelka-podróżniczka – zwiedza Polskę przy okazji pozując różnym fotografom. I ja się doczekałam… wysiadła na stacji kolejowej, drobniutka, piegowata, uśmiechnięta i gotowa do działania… Już wcześniej – specjalnie dla Kasi wyszukałam na liście moich magicznych miejsc pewien uroczy zakątek… I tak oto przeniosłyśmy się do innej, baśniowej krainy….
…aaaaa potem.. ponieważ było nam mało a na dworze padało, popędziliśmy jeszcze na kilka chwil domowej sesji..
..ehh… strasznie się cieszę, że Aga zdecydowała się na przygodę przed moim obiektywem… że pozwoliła sobie na taką małą wycieczkę, na spotkanie z samą sobą… Bo nie ma co ukrywać – taka sesja zdjęciowa ma znamiona ekshibicjonizmu duszy… Pięknie to Adze wyszło… bardzo cenne dla mnie spotkanie. Znamy się tyle lat, ale nigdy nie poznałyśmy się na tyle… Zobaczcie efekty:


















