Z Lilią i Pawłem w Karpaczu…
Plener ślubny | 18-07-2010
Długo planowany plener ślubny rozpoczął się od półgodzinnego ulewnego deszczu… na szczęście mieliśmy schronienie… Zaraz potem wyjrzało słońce i Lilia z Pawłem pobiegli w ukochane miejsce – w okolice schroniska Samotnia…, gdy tymczasem ja… zadyszana próbowałam ich dogonić…
Humory dopisywały, widoki cudowne, aura była łaskawa, asystentka Iza spisała się świetnie – to wszystko złożyło się na tę sesję zdjęciową. Pięknie dziękuję Młodej Parze za pozowanie i szczęścia życzę :-)


























