Manekiny paryskie….
Manekiny | 02-05-2011
… to był dłuugi dzień – włóczyłyśmy się po tym pięknym mieście od 9 rano… Dziesięć godzin później w końcu nastapiło spotkanie “oko w oko” z nimi… z pannami z okien, z manekinami paryskimi..
Troszkę mnie rozczarowały.. a może to było zmęczenie.. Na pewno tutaj, w odróżnieniu od np. Londynu nie stosuje się szyb antyrefleksyjnych, a i nad oświetleniem witryn możnaby popracowac..wszędzie były jakieś barierki i płotki i nie mogłam podejść wystarczająco blisko!! Krótko mówiąc – “gadały” jakoś słabiej i ciszej niż te londyńskie…
Jednak ostatecznie nie o to tu chodziło.. ważne, że się ostatecznie zobaczyłyśmy :)
Niebawem – kto wie.. może odwiedziny witrynowe w Londynie…
Gotowi na spotkanie??























