Zapraszam do obejrzenia pierwszego w tym roku pleneru ślubnego… Wielkie dzięki dla Pary Młodej za poświęcenie.. w końcu mamy styczeń.. troszeczkę wiało….
Trzeba przyznać, że stare ośrodki wypoczynkowe ( ośrodki wczasów pracowniczych!! ) nad polskimi jeziorami mają swój nieodparty urok.. zwłaszcza poza sezonem..



















Jesienny plener z Joasią i Krzysztofem…








Doczekałam sie nareszcie Panny Młodej w czerwonej sukience!
Na dodatek przyjęcie weselne odbyło się w tematyce westernowej, w przecudownym starym domu w górach… Inspirujący to był dzień…
Szkoda wielka, że ze względu na charakter pracy Pana Młodego nie mogę opublikować więcej zdjęć…
Wszystkiego najlepszego dla Państwa Młodych!












..miało być tak, że wyciąg zabiera nas w góry i mieszkający na codzień w Norwegii Państwo Młodzi odwiedzają Karkonosze, a ja ich fotografuję… Niestety na miejscu okazało się, że wieje za silny wiatr i pozostaliśmy na dole… Kupiliśmy więc przewodnik po okolicy i zanużyliśmy się w krainę pałaców i ogrodów. Okazało się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło… To był naprawdę dobry dzień!












… już myślałam, że Bałtyk i wybrzeże nie są w stanie mnie zaskoczyć, tak pozytywnie… tymczasem wystarczy wstać o 5 rano…a wzruszają do łez. Było przepięknie!
Dziękuję Kasi i Szymonowi za wspaniałą wycieczkę i cudowne pozowanie.. właściwie, żadne tam pozowanie – po prostu byli sobą!
I Łukaszowi serdeczne dzięki – za asystę!









Cudownie spędzony dzień… piękne okoliczności przyrody, super pogoda i tzw. modele idealni ;D














