Monika czekała na tą sesję około roku i około roku się na nią przygotowywała i pewnie dlatego emocji tego dnia było tak wiele… Miałyśmy zgodę szefowej restauracji Pesto ( tu podziękowania dla Pani Joanny! ), był Krystian ze swoim sprzętem oświetleniowym i Domin w charakterze czasem kamerzysty, czasem modela, czasem asysty… I Wam chłopaki wielkie dzięki! Bez Was by się nie udało… Tak, tak… powstał też materiał filmowy… pewnie kiedyś i on ujrzy światło dzienne.. :-)
No więc zgodnie z marzeniem Moniki zrobiłyśmy stylizacje bardziej cukierkowe, ale też i romantyczne, było drapieżnie i klubowo… Wnętrza wspomnianego lokalu doskonale przyprawiły klimat zdjęć… Zobaczcie sami…





Moja dzisiejsza modelka zaskoczyła spontanicznością, zapałem i egzotyczną urodą… Zaskoczyła bardzo faktem, że ten smaczek w jej urodzie ma pochodzenie kubańskie, a nie orientalne…
Ewelina przyprowadziła na dzisiejszą sesję wizażystkę Gosię. Zawsze doceniam starania takich fachowców i tym razem nie zawiodłam się….
Na dworze było biało i mroźnie….
Króko mówiąc modelowała Ewelina, malowała Gosia, a marzłyśmy wszystkie…. Poniżej mała próbka z dzisiejszej sesji..




…dzieci.. iskierki…skrzaty…radości…






Zuzka mieszka teraz daleko… z rodzicami i bratem.. Często za nią tęsknię.. Anioł, nie dziecko ;-)


yyy.. co tu pisać… to była opowieść o kryzysie i gangsterce.. Taka zabawa.. w myśl pewnej anonimowej sentencji, która mówi: ” … kryzys taaak, byle nie prohibicja.. ” :-) zobaczcie sami..




Spotkałyśmy się z Olą we wrocławskim pubie i hostelu Mleczarnia. Wnętrza tego miejsca, jego klimat doskonale pasował do założonej przez nas wizji tej sesji zdjęciowej. Miało być lekko retro, kobieco i z klasą. Przy okazji było zabawnie, sympatycznie i na luzie ;-)





Mała próbka reportaży ślubnych i weselnych jakie powstały w 2009 r. podczas mojej pracy dla Morawski Studio.










Witam… Jakoś dawno, daaawno nic się tutaj nie działo…. Znaczy pracy była maaasa i nie stało czasu na pogaduchy, czy samochwałki….
Mus wreszcie cosik tutaj naskrobać…
Może zacznę od kilku fotek z wczorajszej minisesyjki z Agatą z Lwówka Śląskiego.
Stopniowo postaram się wrzucać posty z datami wstecznymi i pochwalić się kilkoma sesyjkami z mijającego właśnie roku.
Wszystkim dobrego, lepszego Nowego Roku życzę. Marzenia się spełniają!
Zakochana w nadodrzańskich łęgach i starorzeczach, polskich letnich łąkach i urokliwych ruinach postanowiłam zabrać Karen i Łukasza – na codzień mieszkających w Kanadzie na krótką wycieczkę krajoznawczą. Spacer okazał się strzałem w dziesiątkę. Obydwoje zachłysnęli się urodą oglądanych miejsc, zapomnieli o mnie niemal.. a ja wykorzystałam kilka momentów….



