Zapraszam na spotkanie z Grzegorzem…
To był niezwykle cenny dzień i masa wspaniałej zabawy… dziękuję!
















..było wietrznie, romantycznie i … duuuużo schodów! Panna Młoda chciała zobaczyć każdy zakątek tego urokliwego miejsca … a ja z Michałem.. cóż, pozostało nam za nią podążać :)
Poza tym odkryłam w sobie nieoczekiwany powrót do zdjęć w kolorze sepii… jakoś tak mi zapasowały ponownie…









Co mogłam podarować własnemu bratu i bratowej nowej w dniu ich ślubu?? ..tylko plener…. :)








… czyli Stef i Andrzej na plenerowej sesji poślubnej….









…piękne popołudnie spędzone we wspaniałym towarzystwie, okraszone moim ukochanym niskim światłem….
pozdrawiam caaałą ekipę…





taaak.. wczoraj znowu była zabawa i “wchodzenie z butami” do bajek i marzeń… Angie zawsze chciała choć przez chwilkę pobyć gejszą… Przygotowywała się do tej sesji wiele miesięcy, studiując makijaż, ubiór i gesty… ja jedynie nacisnęłam spust migawki od czasu do czasu… :-) ..przyjemnie jest pomagać w spełnianiu marzeń…





hm.. właściwie nie ma tutaj co pisać.. to fotografie mają opowiedzieć o Dominice.. i tyle.. :)
…jeden dzień – jak tygodniowy urlop….

Ktoś widział równie monstrualne drzewo lipowe w swoim życiu, jak to poniżej??







.. to był dzień pełen dobrych wiadomości i pozytywnych wibracji… na tej fali radości dopłynęliśmy aż do takiego magicznego zakątka jak poniżej… Co prawda z komarami przegraliśmy, ale powróciliśmy z tarczą…





