…To była szybka sesyjka w miejscu wielu moich wspomnień z dzieciństwa – na tzw. “Strzelnicy”. Wbrew pozorom okazało się, że miejsce to posiada wiele uroku… Jednak prawdziwym skarbem okazała się sama Modelka: Sara zaprezentowała duuużo naturalnego uroku i swobody, pomimo, że nigdy wcześniej się nie spotkałyśmy… Jak gdyby urodziła się by pozować.. Owocna sesja.
Moja kuzynka Sylwia… To właśnie w jej towarzystwie odbywało się moje gorączkowe ściskanie w dłoniach pierwszego aparatu fotograficznego. Była jedną z moich pierwszych modelek, a na pewno to właśnie z Sylwią pierwszy raz zgłębiałam tajniki pracy w studio fotograficznym… I oto po laaaatach powróciła… Z miejsca dogadały się z moją kotką Myszą i pozowały bez poczucia wzajemnej konkurencji ;-) ..bo to z kobietami różnie bywa… :-)
Obiecałam sobie, że poszperam w archiwach w poszukiwaniu tamtych pierwszych kadrów… Może niebawem tu trafią..
Iza i Marta… wiosenne harce…
Ona | 22-03-2010
Danka i pierwsze tchnienie wiosny!
Ona | 18-03-2010
Nasze cykliczne spotkania z Danką są czymś specjalnym. W jakiś magiczny sposób wyznaczają zmiany w naszych życiach. Trochę tak, jakby przewracały kartki naszych życiowych powieści do kolejnego rozdziału… Ciekawe, o czym będzie następny rozdział…
Spotykamy się, wybieramy spontanicznie jakieś bajki/opowieści i miejsca, w których Dana, jako modelka gra główną rolę i pozwalamy się tej bajce opowiadać…dziać..
a przy tym rozmawiamy, rozmawiamy, rozmawiamy… bo Dana jest między innymi trenerką rozwoju osobistego… :-) Eh.. nieskończenie cenne są to spotkania!
Tym razem zawitałyśmy do pewnego urokliwego pałacu.. a ziemia wreszcie odetchnęła wiosną..
..Muszę jeszcze powiedzieć, że Danka ma o wieeele więcej ukrytych talentów, zerknijcie: www.danutamaria.pl
Moja dzisiejsza modelka zaskoczyła spontanicznością, zapałem i egzotyczną urodą… Zaskoczyła bardzo faktem, że ten smaczek w jej urodzie ma pochodzenie kubańskie, a nie orientalne…
Ewelina przyprowadziła na dzisiejszą sesję wizażystkę Gosię. Zawsze doceniam starania takich fachowców i tym razem nie zawiodłam się….
Na dworze było biało i mroźnie….
Króko mówiąc modelowała Ewelina, malowała Gosia, a marzłyśmy wszystkie…. Poniżej mała próbka z dzisiejszej sesji..
Wszystkie nasze…
Dzieci, Portret | 18-01-2010
Anię znam od lat i od lat podziwiam jej urodę: piękne oczyska, pieprzyk koło ust, uśmiech. Strasznie się cieszę z wczorajszego spotkania fotograficznego. Pośmiałyśmy się, popiłyśmy kawkę i w jak najbardziej domowych, mieszkaniowych okolicznościach zorganizowałyśmy sesję zdjęciową….Wykonałam serię klasycznych, kobiecych ujęć w kontrastowym BW oraz delikatnych sepiach, zgodnie z życzeniem Ani…. Noooo i będzie prezent dla męża :-)














































