Edyta i Michał

Plener ślubny | 18-09-2010

..było wietrznie, romantycznie i … duuuużo schodów! Panna Młoda chciała zobaczyć każdy zakątek tego urokliwego miejsca … a ja z Michałem.. cóż,  pozostało nam za nią podążać :)

Poza tym odkryłam w sobie nieoczekiwany powrót do zdjęć w kolorze sepii… jakoś tak mi zapasowały ponownie…

Brat Marcin i Kasia – wrocławskie plenery…

Plener ślubny | 07-09-2010

Co mogłam podarować własnemu bratu i bratowej nowej w dniu ich ślubu?? ..tylko plener…. :)

Natalia i Daniel… czyli słowo się rzekło….

Ślub i Wesele | 04-09-2010

Mr&Mrs Jeckyll & Hyde..

Plener ślubny | 01-09-2010

… czyli Stef  i Andrzej na plenerowej sesji poślubnej….

Monika i Ula… konno.. :-)

Ona | 21-08-2010

…piękne popołudnie spędzone we wspaniałym towarzystwie, okraszone moim ukochanym niskim światłem….

pozdrawiam caaałą ekipę…

…z Angie w Ogrodzie Japońskim

Ona | 12-08-2010

taaak.. wczoraj znowu była zabawa i “wchodzenie z butami” do bajek i marzeń… Angie zawsze chciała choć przez chwilkę pobyć gejszą… Przygotowywała się do tej sesji wiele miesięcy, studiując makijaż, ubiór i gesty… ja jedynie nacisnęłam spust migawki od czasu do czasu… :-)    ..przyjemnie jest pomagać w spełnianiu marzeń…

Bracki się żeeeeeniii!! …czyli Marcin i Kasia na ślubnym kobiercu… :-)

Ślub i Wesele | 07-08-2010

Po wieeelu latach “chodzenia ze sobą” – mój brat i jego ukochana Kasia powiedzieli sobie wreszcie sakramentalne TAK. Ceremonia odbyła się w zapierającym dech w piersiach kościółku w Biłgoraju. Było serdecznie, wzruszająco i radośnie. Krewni Kasi to wspaniali i gościnni  ludzie, a jej rodzinne okolice na zawsze zostaną w moich wspomnieniach.

ahhh!.. no i to jedzenie…. :-)

Niech nam Młodzi żyją długo i szczęśliwie!

Maja

Dzieci | 01-08-2010

… z Zuzią i Nulką podróże w czasie i przestrzeni…

Dzieci | 21-07-2010

Kolejne i na pewno nie ostatnio fotograficzne spotkanie z Zuzią i Nulką… Nie ma co więcej pisać… trzeba oglądać.. :-)

Z Lilią i Pawłem w Karpaczu…

Plener ślubny | 18-07-2010

Długo planowany plener ślubny rozpoczął się od półgodzinnego ulewnego deszczu… na szczęście mieliśmy schronienie… Zaraz potem wyjrzało słońce i Lilia z Pawłem pobiegli w ukochane miejsce – w okolice schroniska Samotnia…,  gdy tymczasem ja… zadyszana próbowałam ich dogonić…

Humory dopisywały, widoki cudowne, aura była łaskawa, asystentka Iza spisała się świetnie – to wszystko złożyło się na tę sesję zdjęciową. Pięknie dziękuję Młodej Parze za pozowanie i szczęścia życzę :-)

targi fotografii slubnej